Słowa "odchodzę z fandomu", "nie jestem już directioner/mixer/itp." potrafią wywołać wielką burzę, automatycznie zaczynają się hejty na osobę, która wypowiedziała dane słowa. Często słyszymy "Jeśli odchodzisz, to nigdy nie należałaś do fandomu" "nigdy nie byłaś directioner/mixer/itp., byłaś tylko fanką", nie zgadam się z tym. Należąc do fandomu dorastamy z idolem, jednak gdy już dorośniemy, nie ma on tego co na początku, nadal jest dla nas ważny, jednak jest gdzieś z boku, nie jest już na pierwszym miejscu. Czy ktokolwiek z was pomyślał, że gdy odchodzimy z fandomu to idol spełnił swoją rolę? Pomyślcie tylko, razem z idolem poznawaliśmy siebie, pokonywaliśmy trudności, poznawaliśmy wspaniałych ludzi podobnych do nas. Z biegiem czasu jednak, zaczęliśmy dojrzewać, zmieniać upodobania, zaczęliśmy się odsuwać od idola, jednak czy to oznacza, że nie był dla nas ważny? Nie, wcale tego nie oznacza i nie rozumiem tego twierdzenia. Weźmy pod uwagę również, że pod wpływem sławy ludzie się zmieniają, pod wpływem czasu zmienia się muzyka danego zespołu czy wykonawcy, zmieniają się również nasze upodobania. Wiele naszych idoli od początku swojej kariery przeszło ogromną metamorfozę osobowości, na początku liczyli się dla nich tylko fani i przygoda (ewentualnie na takich się kreowali, nie znamy ich naprawdę), aktualnie liczą się dla niego pieniądze, a jego kariera to czysta komercja... To również, powoduje porzucanie fandomów.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Do jakich fandomów należycie, bądź należeliście?
~Cece xoxo